Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że w dniach 04 - 18.07 przebywamy na urlopie i wszelkie zamówienia złożone w tym terminie będą wysyłane po naszym powrocie

SMARTblog

Schizofrenia: nie taki

Schizofrenia: nie taki "diabeł" straszny

Naszą czwartą odsłoną serii  pt. „Choroby mózgu” jest schizofrenia. Chociaż obecnie coraz popularniejsza, ta poważna choroba natury psychiatrycznej wciąż bywa przyczynkiem do stygmatyzacji osób nią dotkniętych. Warto zatem rozprawić się z krążącymi na jej temat mitami, w tym obalić przekonanie, iż pacjent nań cierpiący jest skazany na życiową stagnację.  

Pojęcie „schizofrenia” pochodzi z języka greckiego, a ściślej – połączenia dwóch słów – „schizein” (rozszczepić) i „phren” (umysł). Wbrew pierwszemu wrażeniu, pojęcie owo wcale nie oznacza, że chory posiada więcej niż jedną osobowość (tzw. rozszczepienie osobowości). Jest to mianowicie niespójność pomiędzy tym, co taka osoba myśli, robi i czuje.

Antoni Kępiński (1918 – 1972), wybitny polski psychiatra nazwał schizofrenię „chorobą królewską”, gdyż żadna inna nie posiada tak bogatych i złożonych symptomów. Często dotyka także umysły nietuzinkowe, obdarzone niespotykanymi talentami. Objawy tej choroby wykazywali tacy wybitni twórcy, jak: Munch, Kubin, czy van Gogh. Cierpiał na nią również prof. John Nash – genialny amerykański matematyk i zdobywca nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii. Na kanwie jego życiorysu powstał nawet pełnometrażowy film pt. „Piękny umysł”. Trudno zatem zgodzić się ze stwierdzeniem, iż diagnoza taka jest równoznaczna z wykluczeniem realizowania się w społeczeństwie, czy osiągania niebywałych sukcesów w różnorakich dziedzinach.

„Fakt, że schizofrenia odsłania niezwykłe bogactwo ludzkiej natury, w pewnym sensie zobowiązuje lekarza do maksymalnego wysiłku w jej leczeniu.” – Antoni Kępiński (Schizofrenia)

„Schizofrenik może powiedzieć o sobie „królestwo moje nie jest z tego świata”.” – Antoni Kępiński (Rytm życia)

I Schizofrenia okiem historii oraz w liczbach

Pierwsze wzmianki nt. schizofrenii możemy odnaleźć już w Biblii, a także „Księdze serc” – papirusie Ebersa sprzed 1550 r. p.n.e. Opisy objawów ściśle związanych ze schizofrenią znajdziemy również w średniowiecznej literaturze arabskiej. Przez stulecia wierzono, iż za stan umysłów osób demonstrujących podobne symptomy odpowiadają złe moce. Najczęściej uważano, że osobę taką opętał diabeł, a jako „leczenie” stosowano egzorcyzmy. Dopiero w XIX wieku schizofrenia zyskała swe prawdziwe imię. Co nie oznacza, że droga do terapii, która rzeczywiście byłaby w stanie ulżyć choremu, nie była długa i wyboista. Każda choroba dotykająca misterną konstrukcję, jaką jest ludzki mózg, stanowi nie lada wyzwanie dla świata nauki. Zwłaszcza tak symptomatycznie złożona, jak mająca wiele oblicz schizofrenia.

Szacuje się, że na całym świecie z powodu schizofrenii cierpi ponad 50 mln ludzi, a w samej Polsce jest ich około 400 tysięcy. A zatem statystycznie, zapada na nią co setny człowiek .

II Schizofrenia – obraz kliniczny

Schizofrenia zalicza się do zaburzeń psychotycznych (psychoz), czyli stanów, dla których charakterystycznymi są: nieadekwatne postrzeganie, przeżywanie oraz odbiór i ocena rzeczywistości, jak również nieumiejętność realnej i krytycznej oceny własnej osoby, otoczenia czy relacji z innymi.

Ryzyko zachorowania na tę chorobę, w ciągu całego życia, wynosi 1%, przy czym równie często chorują kobiety jak i mężczyźni. Ponad połowa zachorowań rozpoczyna się przed ukończeniem 30. roku życia. Mężczyźni wykazują pierwsze objawy zazwyczaj w młodszym wieku (ok. 15. – 25. roku życia) niż kobiety, u których granica owa przesuwa się o około dziesięć lat.

Początek choroby może mieć charakter: nagły (rozwija się w ciągu kilku dni), szybki (kilka tygodni), bądź stopniowy – gdzie objawy narastają powoli, w przeciągu kilku miesięcy (czasem nawet lat).

O ile nagły lub szybki przebieg zazwyczaj nie budzi wątpliwości otoczenia, ani samego chorującego, że dzieje się z nim coś niepokojącego, o tyle przebieg stopniowy może początkowo błędnie sugerować wiele alternatywnych przyczyn. Chory krok po kroku wycofuje się z życia społecznego, staje się nieufny, podejrzliwy, unika relacji nawet z najbliższymi, zamyka się w czterech ścianach. Co wynika najczęściej z narastającego poziomu lęku, a także utraty zainteresowania światem zewnętrznym – na rzecz skupienia się na swoich wewnętrznych przeżyciach. Często obserwuje się wypowiedzi oraz zachowania zupełnie nieadekwatne do sytuacji, obojętność w stosunku do otoczenia oraz spłycenie emocjonalne. Wszystko to skutkuje, prędzej czy później, znaczącym załamaniem dotychczasowego funkcjonowania, w zasadzie w każdym jego obszarze.

Schizofrenia jest chorobą przewlekłą, z którą najczęściej trzeba się zmagać przez całe życie. Nie oznacza to jednak ciągłego przeżywania przykrych objawów. Przy odpowiednio dobranym leczeniu oraz pozytywnym nastawieniu samego chorego, możliwe są nawet długoletnie remisje. Ze względu na jej przebieg, schizofrenię dzielimy na: liniową – z przebiegiem ciągłym (powoli i stopniowo postępującym), albo falującą – z przebiegiem epizodycznym (okresy nasilenia objawów/epizodów choroby i powroty do pełnego albo częściowego zdrowia – remisja pełna/niepełna). Remisja bywa pełna - kiedy w ogóle nie odnotowuje się symptomów chorobowych, oraz niepełna – gdy nasilenie objawów jest nieznaczne.

Niezależnie od przebiegu choroby, pacjent powinien stale poddawać się wcześniej zaordynowanym formom leczenia, jak również stosować profilaktykę w okresach (nawet pełnej) remisji.

III Schizofrenia – przyczyny

Przyczyny występowania tej choroby są bardzo złożone i nie do końca poznane. Nigdy nie można jednoznacznie wskazać na jeden główny, z potencjalnie możliwych czynników. Ta choroba nie ma bowiem konkretnych „winowajców”. W modelu biopsychospołecznym rozwoju schizofrenii uwzględniono m. in. takie przyczyny, jak:

- biologiczne (w tym genetyczne) - jak dowiedziono, jedna część mózgu osoby chorej nadmiernie wydziela dopaminę, podczas gdy pozostałe części są tego neuroprzekaźnika praktycznie pozbawione. Nadmierne wydzielanie dopaminy zaś, może poważnie zakłócać odbiór bodźców zewnętrznych. Ryzyko zachorowania jest większe w rodzinach, gdzie u krewnych pierwszego stopnia zdiagnozowano schizofrenię. W wypadku obojga chorujących rodziców, ryzyko wzrasta aż do 46%. Jest ono podobnie wysokie w przypadku bliźniąt jednojajowych (48%), podczas gdy u bliźniąt dwujajowych sięga najwyżej 17%. Natomiast w przypadku tylko jednego chorującego rodzica, bądź rodzeństwa niebliźniaczego – ryzyko zachorowania wynosi odpowiednio : 6 i 9 procent. Powyżej przedstawiona  „podatność na chorobę”, wcale nie stanowi swoistej reguły, gdyż rozwój schizofrenii zawsze zależy od współdziałania wielu niezależnych od siebie czynników; a także:

- psychologiczne;

- społeczne;

- środowiskowe, na które wpływ może mieć mnóstwo różnorakich czynników, przy czym nigdy nie można z całą stanowczością stwierdzić, że „to czy tamto nieszczęśliwe zdarzenie przesądziło o sprawie”.

V Schizofrenia – podział objawów

1. Objawy pozytywne (wytwórcze), na które składają się:

- urojenia – czyli zaburzenia myślenia zniekształcające albo kreujące rzeczywistość. Chory widzi rzeczy/osoby/zdarzenia, które w rzeczywistości nie istnieją, albo nieadekwatnie tę rzeczywistość odbiera. W przebiegu schizofrenii obserwujemy: urojenia ksobne (chory jest przekonany, iż znajduje się pod ciągłą obserwacją oraz jest poddawany ocenie), urojenia prześladowcze (chory wierzy, że jest śledzony, podsłuchiwany, wyszydzany, a nawet, że ktoś czyha na jego życie), urojenia odsłonięcia (chory czuje się ofiarą nacisków, w wyniku których jego myśli stały się znane i słyszalne dla innych postaci lub wybranej osoby), urojenia oddziaływania (przekonanie chorego, iż jego myśli/uczucia/ciało i zachowanie znajdują się pod wpływem innych osób/postaci bądź rzeczy);

- halucynacje (omamy) – zaburzenia postrzegania obejmujące wszystkie zmysły (słuch, wzrok, dotyk, węch, smak), polegające na realistycznym odczuwaniu doznań zmysłowych, pomimo braku w otoczeniu bodźca mogącego takowe doznania wyzwolić. Chorzy z omamami słuchowymi słyszą np. różne nieistniejące głosy – pojedyncze wyrazy, bądź złożone zdania, w tym monologi i dialogi. Przy omamach wzrokowych, chory dostrzega różne kształty, rzeczy, osoby/postacie, nie mające żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Dręczące go halucynacje, chory może dodatkowo interpretować poprzez pryzmat urojeń, na które cierpi – czemu najczęściej towarzyszy lęk psychotyczny – jako efekt w.w.;

- pseudohalucynacje – pacjent słyszy głosy wewnątrz swojej głowy, bądź wydobywają się one z wnętrza jego ciała. Może z tymi głosami swobodnie „dyskutować”. Pseudohalucynacje wraz z omamami słuchowymi należą, zaraz obok urojeń, do najczęstszych symptomów w przebiegu schizofrenii.

2. Objawy negatywne, które charakteryzują  m. in.:

- utrata dotychczasowych zainteresowań i wycofanie społeczne;

- zobojętnienie uczuciowe;

- afekt blady – zmniejszenie lub całkowity brak wyrażania emocji;

- upośledzenie zdolności do komunikacji z otoczeniem – za pośrednictwem mimiki, gestów, postawy ciała, etc.;

- abulia – brak lub ograniczona zdolność do podejmowania działań o złożonym charakterze/określonym celu;

- anhedonia – niemożność odczuwania przyjemności;

- aspontaniczność – np. w okazywaniu uczuć;

- bierność, apatia, zubożenie wypowiedzi;

- awolicja - brak bądź znaczne ograniczenie własnej woli;

- spowolnienie ruchowe, mniejsza dbałość o siebie (w tym higienę osobistą).

3. Zaburzenia poznawcze – najczęściej występujące to zaburzenia koncentracji i uwagi, ale nierzadko obserwuje się także zaburzenia pamięci i inteligencji. Pacjent z trudem skupia się na wykonywanych czynnościach, dlatego rzadko jest zdolny doprowadzić je do finału. Często zapomina też, co niedawno zrobił, przeczytał, wypowiedział, bądź usłyszał.

4. Zaburzenia afektu (nastroju) – są następstwem zarówno objawów pozytywnych, jak i negatywnych choroby. Na symptomy składa się smutek, żal, zmniejszenie radości życia, albo odwrotnie – nadmierna wesołkowatość, śmiech – w dodatku w sytuacjach zupełnie dla takich reakcji nieodpowiednich. Często u pacjentów doświadczających złagodzenia bądź ustąpienia objawów psychotycznych, dochodzi do tzw. depresji popsychotycznej, której objawami są: smutek lub obojętność, zmniejszenie radości i aktywności życiowej, utrata zainteresowań. W takich wypadkach zarówno lekarz prowadzący, jak i bliscy chorego muszą być szczególnie czujni i otoczyć go bardzo troskliwą opieką. Stanowi owemu towarzyszy mianowicie ryzyko samobójstwa, które wśród osób zmagających się ze schizofrenią jest szacowane na około 10%. Szczególnie narażeni są tutaj mężczyźni oraz osoby młode. Ryzyko wzrasta również w wypadku częstych nawrotów choroby, przy przewadze objawów pozytywnych oraz braku wiary w powodzenie leczenia.

5. Objawy dezorganizacji psychicznej – zaburzają proces zarówno myślenia (niemożność zrozumienia aktualnych wydarzeń, poczynań czy wypowiedzi otoczenia), jak i zachowania (które staje się dziwaczne i chaotyczne).

VI Postacie schizofrenii

1. Schizofrenia paranoidalna – najczęściej diagnozowana postać tej choroby w Polsce. Dominują w niej objawy pozytywne – urojenia i omamy.

2. Schizofrenia hebefreniczna (zdezorganizowana) – chory boryka się z niedostosowaniem oraz dezorganizacją w zakresie myślenia, zachowania i nastroju.

3. Schizofrenia katatoniczna – mamy tutaj do czynienia z osłupieniem katatonicznym (skrajny bezruch, zastyganie w różnych pozycjach, brak kontaktu z otoczeniem) oraz pobudzeniem katatonicznym (nagłe nieskoordynowane ruchy, które następnie ponownie przechodzą w osłupienie).

4. Schizofrenia prosta – brak objawów pozytywnych, początek choroby jest powolny, a symptomy nasilają się stopniowo.

5. Schizofrenia  rezydualna – dominują przewlekłe objawy resztkowe (rezydualne), z wyraźną przewagą objawów negatywnych. W przeszłości, cierpiący na tę postać pacjenci doświadczyli co najmniej jednego epizodu z objawami pozytywnymi.

6. Schizofrenia niezróżnicowana – charakteryzująca się brakiem przewagi jakichkolwiek objawów oraz ich nieustanną zmiennością.

VII Leczenie schizofrenii

1. Farmakoterapia – główny oraz niezbędny sposób leczenia tej choroby. Podaje się leki przeciwpsychotyczne, czasem także uspokajające, najczęściej w warunkach ambulatoryjnych. Okresowo chory może wymagać również hospitalizacji.

2. Psychoterapia – jej rodzaj zależy od dominujących objawów, wieku oraz preferencji samego pacjenta. Bardzo dobre efekty daje terapia w nurcie poznawczo-behawioralnym, w tym sesje rodzinne.

3. Psychoedukacja – którą obejmuje się przede wszystkim najbliższych i otoczenie osoby chorującej. Niezwykle istotny element w całym przebiegu tej niezwykle złożonej choroby, gdyż brak dostatecznej wiedzy na temat jej specyfiki, często niesłusznie prowadzi do stygmatyzowania osób na nią cierpiących. Niestety, nasze społeczeństwo wciąż wie zbyt mało nt. chorób natury psychicznej (choć wysuwają się one na czoło chorób cywilizacyjnych), dlatego też nadal nierzadko spotykamy się z wykluczaniem chorych, którzy przecież tak samo jak wszyscy pozostali są pełnowartościowymi członkami społeczeństwa. Należy się im dodatkowe wsparcie, nie izolacja i poczucie „bycia niepotrzebnym elementem układanki”.

4. Terapia zajęciowa – pacjent uczy się radzenia sobie z nękającymi go symptomami oraz trudnościami wynikającymi z choroby, przy udziale najbliższych mu osób oraz organizacji o charakterze społeczno-socjalnym (np.: interwencje socjalno-opiekuńcze w ramach MOPS-ów, grupy samopomocy, czy też instytucje i fundacje zajmujące się aktywizacją zawodową pacjentów, najczęściej w warunkach pracy chronionej).

5. Elektrowstrząsy – wyjątkowo rzadko obecnie stosowane (najczęściej w ciężkich postaciach katatonii).

6. Alternatywne formy terapii, będące uzupełnieniem metod konwencjonalnych – takie, jak: suplementy diety (o których piszemy w artykule: https://brainshop.pl/blog/5-suplementw-pomocnych-przy-schizofrenii,42), joga i ćwiczenia oddechowe (o których wpływie na przebieg schizofrenii piszemy tutaj: https://brainshop.pl/blog/joga-dobra-przy-lku-depresji-czy-schizofrenii,44).

Pamiętajmy, że diagnoza pt. „schizofrenia” to żaden wyrok! Przy prawidłowo prowadzonym leczeniu można naprawdę wieść szczęśliwe i spełnione życie. A aktywny udział w życiu społecznym, praca zawodowa, itp. - tylko pomogą w utrzymaniu dobrego stanu.

Katarzyna Gińko

Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz