SMARTblog

5 suplementów pomocnych przy schizofrenii

5 suplementów pomocnych przy schizofrenii

Pojęcie „schizofrenia” pochodzi z języka greckiego, a ściślej – połączenia dwóch słów – „schizein” (rozszczepić) i „phren” (umysł). Wbrew pierwszemu wrażeniu, pojęcie owo wcale nie oznacza, że chory posiada więcej niż jedną osobowość (tzw. rozszczepienie osobowości). Jest to mianowicie niespójność pomiędzy tym, co taka osoba myśli, robi i czuje.

Szacuje się, że na całym świecie z powodu schizofrenii cierpi ponad 50 mln ludzi, a w samej Polsce jest ich około 400 tysięcy. Nie wiadomo na pewno, jaka jest główna przyczyna tej poważnej choroby. Psychiatrzy, jako przypuszczalnie odpowiedzialne, wymieniają najczęściej geny oraz uwarunkowania środowiskowe, a pod tymi drugimi kryje się przecież mnóstwo różnorakich czynników. Osoby, u których w bliskiej rodzinie były przypadki zachorowań, mają większe szanse zapadnięcia na tę chorobę. Nie jest to jednakże swoista reguła.

Jak dowiedziono, jedna część mózgu osoby chorej nadmiernie wydziela dopaminę, podczas gdy pozostałe części są tego neuroprzekaźnika praktycznie pozbawione. Nadmierne wydzielanie dopaminy zaś, może poważnie zakłócać odbiór bodźców zewnętrznych.

Schizofrenia najczęściej daje o sobie znać w młodym wieku. Pierwsze symptomy mogą się pojawić już u nastolatków. U mężczyzn, najczęściej diagnozuje się ją pomiędzy 25. a 30. rokiem życia, natomiast u kobiet granica owa przesuwa się zazwyczaj o dziesięć lat.

Osoba cierpiąca na schizofrenię często odczuwa i reaguje zupełnie nieadekwatnie do zastałej sytuacji. Z tego też powodu, nie potrafi racjonalnie ocenić, ani własnych odczuć, ani zamiarów otoczenia. Prowadzi to do stopniowego izolowania się od społeczeństwa, a w skrajnych przypadkach – całkowitego zatracenia w alternatywnej rzeczywistości, którą chory przyjmuje jako tę prawdziwą. Dlatego tak ważna jest odpowiednio wcześnie wdrożona terapia, która daje duże szanse na długotrwałą remisję, a tym samym – normalne funkcjonowanie. Pamiętajmy, że taka diagnoza to żaden wyrok. Przy prawidłowo prowadzonym leczeniu można naprawdę wieść szczęśliwe i spełnione życie. A aktywny udział w życiu społecznym, praca zawodowa, itp. tylko pomogą w utrzymaniu dobrego stanu. Farmakologia jest niezbędna w skutecznym leczeniu tej choroby, niemniej także psychoterapia, czy różne formy terapii zajęciowej dają zadowalające rezultaty – oczywiście w połączeniu z przyjmowaniem odpowiednich leków. Ostatnie badania nad niektórymi suplementami również dają bardzo obiecujące wyniki, a co za tym idzie – prognozy na lepsze jutro dla wielu chorych. Poniżej przedstawiamy Państwu pięć specyfików, z którymi zarówno naukowcy, jak i wielu cierpiących nie tylko z powodu schizofrenii, wiążą spore nadzieje.

1. Sarkozyna – jest organicznym związkiem chemicznym, powstającym w procesie metabolizowania choliny i metioniny. Zostaje szybko degradowana do glicyny, która bierze udział w produkcji glutationu, kreatyny, puryn i seryny. To substancja krystaliczna, łatwo rozpuszczalna w wodzie o słodkawym smaku. W przemyśle najczęściej stosowana w produkcji biodegradowalnych surfakantów oraz jako dodatek do past do zębów. Występuje też w niektórych antybiotykach, np. w aktynomycynie. Sarkozyna jest obecnie obiektem badań pod kątem jej zastosowania w leczeniu chorób takich, jak schizofrenia czy depresja. Ta endogenna substancja jest jednak zbyt niespecyficzna, ażeby mogła cokolwiek zdziałać samodzielnie, dlatego tak ważna jest jednoczesna suplementacja witaminy B6. Sarkozyna – inaczej L-seryna – przekształca się w D-serynę poprzez racemazę serynową – enzym, który dla prawidłowego funkcjonowania wymaga obecności właśnie witaminy B6.

Układ glutaminianowy to największy układ pobudzający nasz mózg i z tego właśnie powodu, sarkozyna może przynieść korzystne rezultaty w wypadku takich chorób jak: schizofrenia, depresja, czy schorzenia powodujące utratę pamięci.

„Niektóre badania kliniczne wykazały, że inhibitor GlyT-1 sarkozyna ma działanie przeciwpsychotyczne u pacjentów cierpiących na schizofrenię.”

Dalsze badania wskazują, iż sarkozyna oraz jej metabolit – glicyna - reguluje ponadto uwalnianie dopaminy w prążkowiu, co dodatkowo wyjaśnia jej skuteczność w niwelowaniu objawów psychotycznych. Odbudowuje także aktywność glutaminianową, której obniżenie może być odpowiedzialne za schizofrenię. Wykazuje również duży potencjał w leczeniu innych chorób wynikających z dysfunkcji dopaminowej, np.: Parkinsona i ADHD. Regulacja uwalniania dopaminy dotyczy także hipokampa.

„To pierwsze badania pokazujące, że prowadzenie leczenia antypsychotycznego wraz z suplementacją sarkozyny, może odwrócić patologicznie niską aktywność glutaminianową w obrębie hipokampa (u osób cierpiących na schizofrenię).”

Większość dotychczas stosowanych środków farmakologicznych w przebiegu schizofrenii wpływało jedynie na objawy pozytywne choroby. Wyniki niedawnych badań jasno wykazują, iż te same środki połączone z suplementacją sarkozyny mogą być niezwykle skuteczne w leczeniu zarówno objawów pozytywnych, jak i negatywnych. Oprócz tego, sarkozyna zwiększa przeżywalność neuronów i komórek glejowych w korze przedczołowej, która odpowiada m. in. za funkcje wykonawcze, takie jak: pamięć robocza, elastyczność poznawcza, planowanie, zahamowanie i myślenie abstrakcyjne.

Warto zatem spróbować suplementacji tego bezpiecznego środka, pamiętając oczywiście o jednoczesnym przyjmowaniu witaminy B6 oraz – najważniejszym – leczeniu właściwym pod kontrolą lekarza! Osoby przyjmujące sarkozynę, poza jej właściwościami antypsychotycznymi, zanotowały bowiem jej pozytywny wpływ na skupienie, motywację i spostrzegawczość wzrokową.

2. NAC – czyli N-acetyl-L-cysteina jest pochodną L-cysteiny – siarkowego aminokwasu, naturalnie występującego w organizmie, który stanowi kluczowy substrat do produkcji glutationu.

Badania opublikowane w Psychological Medicine udowodniły, że pacjenci cierpiący na psychozę w przebiegu schizofrenii lub choroby dwubiegunowej, którym podawano dwa gramy NAC, wykazywali poprawę w zakresie pamięci roboczej, w testach wykonanych po 6 miesiącach regularnego przyjmowania suplementu. W badaniu wzięło udział 58 pacjentów cierpiących albo na schizofrenię albo chorobę dwubiegunową. 27 badanych otrzymywało 2 gramy NAC, a pozostali – placebo, przez 24 tygodnie. U tych pierwszych poprawa pamięci roboczej była znacząca.

Symptomy takie jak: halucynacje, urojenia, depresja na przemian z manią są najczęściej wymieniane jako te charakterystyczne w przebiegu schizofrenii oraz choroby dwubiegunowej. Jednak nie stanowią one jedynej bolączki osób chorujących, bowiem cierpią oni również z powodu pogorszenia zdolności kognitywnych, takich jak: zdolność do uczenia się, zapamiętywanie, czy przetwarzanie informacji. Konwencjonalna farmakoterapia jest w stanie wyeliminować podstawowe objawy, natomiast bardzo rzadko zapobiega degeneracji zdolności poznawczych, w czym skuteczne działanie wykazuje właśnie NAC. Ponadto ma wpływ na tworzenie się nowych oraz skutecznie chroni już istniejące neurony, a także posiada właściwości antyoksydacyjne i przeciwzapalne.

Jeżeli zdecydujemy się na suplementację N-acetylocysteiny, powinniśmy pamiętać o jednoczesnym przyjmowaniu witaminy C. NAC powinno się zażywać najpóźniej do południa, z jedzeniem, jak każdy specyfik stymulujący ośrodkowy układ nerwowy. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby z zaburzeniami krzepnięcia, chorobą wrzodową, niewydolnością oddechową, a także cierpiące na zaburzenia metylacji. Tak, jak w przypadku każdego specyfiku, najlepiej - przed zażyciem - poradźmy się zaufanego lekarza.

3. L-Teanina – jest aminokwasem, który nie występuje w białku pokarmowym, lecz w liściach zielonej herbaty w konfiguracji L. Ceniona szczególnie za swoje właściwości antystresowe, a tym samym eliminujące skutki permanentnego stresu, zwłaszcza w postaci nieefektywnego snu.

Jak już powyżej nadmieniliśmy, zbyt niska aktywność glutaminianowa w mózgu jest charakterystyczną patofizjologią w przebiegu schizofrenii. Badania nad L-Teaniną sugerują, że ma ona pozytywny wpływ na wzrost aktywności glutaminianowej w neuroprzekaźnictwie, a tym samym łagodzi objawy charakterystyczne dla chronicznej schizofrenii.

Badania objęły 17 chorujących oraz 22 - zgodnych pod względem wieku i płci - zdrowych ochotników. Do konwencjonalnej dziennej dawki leków psychotropowych dodawano 250 mg L-Teaniny, co kontynuowano przez 8 tygodni. Rezultaty zmierzono za pomocą skali objawów pozytywnych i negatywnych – Positive and Negative Syndrome Scale (PANSS), wyników Pittsburgh Sleep Quality Index (pittsburskiego indeksu jakości snu)oraz wyników rezonansu magnetycznego (MRS).

Zanotowano znaczącą poprawę w zakresie objawów pozytywnych oraz jakości snu u osób zmagających się ze schizofrenią. Pamiętajmy, że efektywny sen spełnia niezwykle ważną rolę w przebiegu schizofrenii. Odpoczynek, a tym samym odstresowanie, jakie wówczas dostarczamy naszemu mózgowi, jest wręcz nieocenione. Ponadto zaobserwowano stabilizację aktywności glutaminianowej, co może sugerować wspomożenie dla działania konwencjonalnej farmakoterapii.

L-Teanina jest substancją w zasadzie bezpieczną, nie powodującą zauważalnych efektów niepożądanych. Może nieznacznie obniżać ciśnienie krwi, dlatego osoby borykające się z problemami z ciśnieniem tętniczym, powinny zachować szczególną ostrożność podczas ewentualnej suplementacji.

4. Ashwagandha – inaczej indyjski żeń-szeń lub witania ospała - to nabytek zaczerpnięty z medycyny ajuwerdyjskiej. Składniki zawarte w korzeniu i owocach tej rośliny znalazły bowiem zastosowanie w leczeniu wielu schorzeń, w tym – niepłodności u mężczyzn. Popularna od stuleci w medycynie ajuwerdyjskiej, przynosiła pożądane rezultaty m. in. w schorzeniach takich, jak: artretyzm, gruźlica, zapalenie oskrzeli, bielactwo, a także jako specyfik stosowany w wypadku problemów ze snem, zaburzeń cyklu miesiączkowego, czy… przewlekłej czkawki.

Zielona część ashwagandhy zawiera witanolidy, odpowiedzialne za działanie antybakteryjne i antynowotworowe. W korzeniu natomiast mamy do czynienia z glikowitanolidami, o działaniu adaptogennym – proodpornościowym.

Niedawne badania dowiodły, że ashwagandha suplementowana u osób cierpiących na schizofrenię – jednocześnie doświadczających wzmożonego stresu – znacznie redukuje poczucie niepokoju. Ekstrakt z ashwagandhy wykazuje właściwości przeciwzapalne oraz wzmacniające odporność, jak również pozytywny wpływ na wzrost aktywności glutaminianowej, neuroprzekaźnika GABA oraz systemów cholinergicznych w mózgu, które w przebiegu schizofrenii ulegają dysfunkcji.

Badanie objęło 66 pacjentów ze schizofrenią, doświadczających zaostrzenia objawów. Do standardowej formy leczenia dodano 1,000 mg ekstraktu z ashwagandhy oraz – odpowiednio – placebo, co kontynuowano w przeciągu 12. tygodni. Pacjenci przyjmujący ashwagandhę zanotowali znaczną redukcję w zakresie objawów negatywnych, pozytywnych, a także wszelkich niepożądanych objawów w przebiegu schizofrenii, w tym nadmiernego stresu i nieefektywnego snu - w porównaniu do pacjentów przyjmujących placebo.

„Klinicyści powinni wziąć pod uwagę, że są to początkowe, lecz bardzo obiecujące badania oraz sam fakt, iż wysoce rekomendowany ekstrakt z ashwagandhy został wykorzystany w badaniach klinicznych, gdzie pożądany bioaktywny składnik był w pełni skoncentrowany, co oznacza, żewszelkie zanieczyszczenia oraz toksyny zostały wyeliminowane.” (za – Savannah Demko)

5. Betaina – czyli pochodna glicyny – jednego z najprostszych aminokwasów białkowych. Swoją łacińską nazwę zawdzięcza powszechnie znanym - czerwonym burakom – dzięki którym została odkryta, lecz nie one stanowią jej podstawowe źródło. Najlepszym rezerwuarem betainy są otręby pszenne i kiełki, które zawierają jej od 1200 do 1500 mg na 100 g. Nasz organizm produkuje ją równolegle z witaminą B4. Betaina jest naturalnym składnikiem soku żołądkowego, gdzie odpowiada za pobieranie z pożywienia wapnia, witaminy B12, protein i cząsteczek żelaza. Jest również odpowiedzialna za regulację licznych procesów biochemicznych. Umożliwia bowiem przenoszenie i łączenie cząsteczek, sprawiając tym samym, że są lepiej przyswajalne dla organizmu. Ma także właściwości przeciwzapalne.

Jak już wiadomo, dla patofizjologii schizofrenii charakterystyczny jest niedobór betainy, a to sugeruje, że może ona pełnić rolę terapeutyczną w niektórych objawach tej choroby. Nowe badania przeprowadzone przez RIKEN Center for Brain Science (CBS) wykazują, że suplementacja betainy skutecznie niweluje objawy psychiatryczne u myszy. Myszy zostały pozbawione genu Chdh, odpowiedzialnego za produkcję betainy. Wykazywały objawy depresyjne oraz znaczny niedobór betainy, zarówno we krwi jak i w mózgu. Poziom betainy w mózgu powrócił do normy po podaniu myszom suplementu w wodzie do picia. Co udowadnia, iż ów aminokwas może śmiało przekraczać barierę krew – mózg.

Jak wykazano, betaina może także odwrócić negatywne skutki działania takich psychodelików, jak PCP, czy metamfetamina, które to mogą powodować zachowania charakterystyczne dla schizofrenii, zarówno u ludzi, jak i u myszy. Betaina nie tylko niweluje deficyty poznawcze oraz patologie w zakresie zachowania, lecz także redukuje stres oksydacyjny na poziomie molekularnym. A stres oksydacyjny to główny mechanizm odpowiedzialny za objawy natury psychiatrycznej, który uruchamia zażywanie tych psychodelików.

Na koniec, zbadano także próbki mózgu zmarłego, przewlekle chorującego na schizofrenię. Zanotowano znaczny niedobór betainy, który nie miał żadnego związku z przyjmowanymi przez denata lekami antypsychotycznymi. Zaobserwowano także, iż niedobór betainy jest ściśle skorelowany ze stresem oksydacyjnym, który to w dużej mierze odpowiada za wszelkie objawy natury psychiatrycznej.

„Sugerujemy, że betaina wspiera aktywność antyoksydacyjną podczas cyklu metabolicznego, w którym uczestniczy.” – mówi starszy autor RIKEN CBS, Takeo Yoshikawa

Nikt oczywiście nie zapewni nas o cudownych właściwościach tego aminokwasu, ani żadnego innego, powyżej przedstawionego. Biorąc jednak pod uwagę, że pacjenci ze schizofrenią wykazują znaczny jego niedobór, suplementacja betainy może korzystnie wpłynąć na konwencjonalną terapię stosowaną w przebiegu tej choroby. Pamiętajmy jednak, że również i betainę można przedawkować, dlatego zawsze należy ściśle przestrzegać zalecanych dawek dziennych. Jeżeli pojawią się takie niepożądane objawy, jak: nudności, biegunka, itp., może być to równoznaczne z przedawkowaniem suplementu.

Wyniki ostatnich badań są w rzeczy samej dosyć obiecujące i biorąc pod uwagę, że wszystkie powyższe specyfiki są raczej bezpieczne (znaczna większość naturalnie występuje w naszych organizmach), na pewno nie zaszkodzi spróbować. Pamiętajmy jednak, że nie jest to żadna alternatywa dla konwencjonalnej terapii, a jedynie jej ewentualne uzupełnienie. Dlatego też sugerujemy, ażeby zawsze przed podjęciem decyzji o suplementacji któregokolwiek z powyższych środków, najpierw poradzić się lekarza prowadzącego.

Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz